Najlepsze dowcipy i kawały w kategorii: Dowcipy o Murzynach. Śmieszne dowcipy o Murzynach, Żarty o Murzynach, Kawały o Murzynach, Śmieszne żarty o Murzynach, Humor o Murzynach, Śmieszne kawały o Murzynach, Dowcipy o Murzynach, Śmieszny humor o Murzynach
- Skarbie za jakieś pięć minut wyrżniemy o ziemię i nic nie jest w stanie tego zmienić. Postaraj się to w jakiś łagodny sposób wytłumaczyć pasażerom. Stewardessa wzięła to sobie do serca i pofatygowała się na pokład pasażerski. - Proszę wszystkich o uwagę, czy byli byście państwo uprzejmi wyciągnąć paszporty?
Najlepsze dowcipy i kawały w kategorii: Dowcipy o facetach. Humor o mężczyznach, Śmieszne kawały o facetach, Kawały o facetach, Śmieszny humor o facetach
12 10. Dowcip #5158. Blondynka dostała na imieniny telefon komórkowy. w kategorii: „ Dowcipy o śmiesznych rozmowach telefonicznych ”. Telefony - biuro obsługi klienta: - Dzień dobry, chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do Zakopanego. - W szczycie - Nie, nie, mnie chodzi o dolne miasto. 9 10. Dowcip #21760.
Dowcip #33249. Spotykają się dwa jamniki. w kategorii: „ Kawały o psach ”. Jasiu pyta się mamy: - Mamo, czemu mój pies od trzech dni się nie rusza? - Bo śpi - odpowiada mama. - A czemu od trzech dni latają nad nim muchy? 32 22. Dowcip #11128. Jasiu pyta się mamy w kategorii: „ Humor o psach ”.
i trzech Lepperów i będziemy mieli Hitlerów. 18 9. Dowcip #9355. Jeszcze trzech Ziobra i Polska będzie dobra w kategorii: „ Śmieszny humor o politykach ”. ”Polski nie można zmiecugować, ztuskować, zkaczyzować ani zcimoszewiczować”. Andrzej Lepper. 13 9. Dowcip #21862. ”Polski nie można zmiecugować, ztuskować w kategorii
Niespodzianka na rocznicę ślubu. Fąfara przychodzi do domu w rocznice swojego ślubu. Od progu wita go żona informując, ze ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła do pokoju, a sama poszła do kuchni. W tym momencie Fąfara puścił strasznie śmierdzącego bąka i siarczyście przeklął, po czym zaczął
Dowcipy o łysych. - Strusia łapiemy tak: bierzemy łysego faceta, zakopujemy go po szyję w piasku, struś przychodzi i myśli, że to jajo więc siada na nie, wtedy facet łapie strusia itd. - Bierzemy faceta, zakopujemy go w piasku tak, żeby mu wystawały tylko jajka, przychodzi struś i siada na nie żeby je wysiedzieć, wtedy facet
Dowcip #18988. Leży anemik na łóżku szpitalnym i woła w kategorii: „ Śmieszny humor o anemikach ”. Siedzą dwie anemiczki w wannie. Jedna mówi do drugiej: - Teraz trzymaj się mocno bo wyciągam korek. 7 23. Dowcip #19351. Siedzą dwie anemiczki w wannie. w kategorii: „ Humor o anemikach ”. Wyszedł anemik z psem do parku.
Kawały dla dzieci – kategoria humorystyczna dla najmłodszych, dowcipy dla dzieci, śmieszne zagadki dla dzieci wszystko to co potrzebne by rozweselić malucha! Kawały śmieszne do łez dla dzieci i co najważniejsze są to żarty dla dzieci bez przekleństw! Na naszej stronie możesz znaleźć także żarty dla dzieci. Zapraszamy, znajdź swoje ulubione kawały! :)
Hck2. Kobieta w każdym wieku ma prawo wyglądać pięknie i olśniewająco. Dlatego też, szczególnie kobiety dojrzałe powinny pamiętać o kilku szczegółach, które skutecznie poprawią ich zewnętrzną prezencję i sprawią, że one same poczują się niekiedy jak przysłowiowe milion dolarów. Jak więc powinna wyglądać zadbana 40-tka? Oto nasze wskazówki! HighKey @ Naturalnie olśniewająca Nic tak nie jest teraz w modzie jak naturalny wygląd pozbawiony zbędnej, udawanej sztuczności, która jeszcze nie tak dawno cieszyła się sporą rzeszą odbiorców płci żeńskiej. Obecnie, kobiety stawiają na naturę, w tym także na makijaż w kolorach nude i lekko rozwiane włosy, które wyglądają jakby były wiatrem czesane. Naturalne piękno to najlepsze co kobieta może zaoferować, nie warto więc ingerować w nie np. zabiegami medycyny estetycznej. Elegancka i zadbana Warto pamiętać o tym, że kobieta w każdym wieku musi odpowiednio dbać o siebie i o swój wygląd. Chodzi tutaj o rzeczy proste i wydaje się także, że oczywiste, a mianowicie o depilację okolic narażonych na występowanie nadmiernego owłosienia czy też o regularne dbanie o włosy, skórę, paznokcie i cerę. Dbałość o takie istotne niuanse sprawi, że każda kobieta będzie czarować swoim zewnętrznym wyglądem. Uroda Cera i skóra uroda kobieta po 40 | 04 grudnia Jak powinna wyglądać 40 latka? O czym nie zapomnieć? 2019-12-04 08:38:41 2019-11-21 10:32:50
Rozmowa z prof. dr hab. Beatą Łaciak z Instytutu Spraw Publicznych o tym, jak się zmienia życie w rodzinie i jak zmieniają się seriale, które o tym opowiadają. JOANNA CIEŚLA: – 40 lat temu, w 1978 r., wyemitowano ostatni odcinek „Czterdziestolatka”. Dziś mówi się, że był to serial o losach statystycznego Polaka. Był?BEATA ŁACIAK: – Nie, to daleko idące nadużycie. Statystyczny Polak na pewno nie miał wyższego wykształcenia, które Stefan Karwowski ma; a do tego magistrem jest też jego żona Magda. Przeciętny Polak nie piastował kierowniczego stanowiska – Stefan zostaje dyrektorem „w Zjednoczeniu”; samochodów w ogóle było mało – Karwowski jeździ małym fiatem. Statystyczny Polak żył więc na niższym poziomie, nawet jeśli z dzisiejszej perspektywy poziom życia Karwowskiego nie jest jakiś niezwykły. Ale widzowie lubią bohaterów, którzy mają się trochę lepiej niż oni sami, i lubią seriale, które pokazują życie trochę przyjemniejsze niż ich własne, lecz jednak podobne. W wielu momentach „Czterdziestolatek” oddawał prawdę o codzienności połowy lat 70. w Polsce. Kim byłby Stefan Karwowski dziś?Ewidentnego następcy nie ma. Popularność tej postaci wynikała z tego, że serial o Karwowskich, z Andrzejem Kopiczyńskim i Anną Seniuk w rolach głównych, był jedynym serialem emitowanym w tamtym czasie w polskiej telewizji. Dziś produkcji o życiu mniej lub bardziej zwykłych rodzin codziennie można obejrzeć przynajmniej kilkanaście. A co pani myśli o bohaterach „ – Ludwiku Boskim, granym przez Tomasza Karolaka, i jego żonie Natalii – Małgorzacie Kożuchowskiej? Oba seriale ograniczają się do pokazania jednej rodziny. Karwowski jest inżynierem budowy, Boski to architekt przedsiębiorca, na swoim. Magda Karwowska pracuje w Filtrach jako hydrolog, Natalia Boska to szefowa wydawnictwa pism prawda „ to kanadyjski format, ale rzeczywiście wiele autentycznych zjawisk odzwierciedla nawet trafniej niż rodzime produkcje. Dodajmy, że i Karwowscy, i Boscy mają dzieci – jedni córkę i syna, drudzy – trzech synów. W realiach sprzed 40 lat Karwowscy pracują na państwowych posadach, pokonują przewidywalną ścieżkę awansu. Ludwik pracuje w domu – przeorganizował obowiązki, by móc doglądać synów, gdy żona wraca do wydawnictwa po ich odchowaniu, co samo w sobie jest symptomatyczne. Natalia jest szefową, ale sama też ma jakichś szefów, również ma swobodne godziny pracy, czasem służbowe sprawy załatwia, chodząc po domu z telefonem. Znów: normą to na pewno nie jest, ale część współczesnych rodzin z wyższej klasy średniej faktycznie tak żyje. Karierę robi ostatnio powiedzenie, że czterdziestka to nowa dwudziestka. Ja, oglądając te seriale, odniosłam wrażenie, że chyba ta zmiana nie jest aż tak duża. Wygląd i dekoracje są dziś ładniejsze, ale jeśli ktoś chce mieć dzieci, to jako 40-latek musi je już mieć, a jak są dzieci, to i zobowiązania, ograniczenia, odpowiedzialność…Można by jeszcze powiedzieć, że Boscy w dodatku mają do spłacania kredyt na dom. Ale nie zgodzę się z panią. Oczywiście, dekoracje codziennego życia niewątpliwie są ładniejsze. Karwowscy mają małe mieszkanie w bloku, Boscy duży dom pod miastem, tamci jeżdżą małym fiatem, ci mają dwa samochody, w tym SUV-a, co też bardziej oddaje aspiracje niż prawdę o współczesnych Polakach. Natomiast niewątpliwie nastąpiło przesunięcie o co najmniej 10 lat w tym, co jest osiągalne i dopuszczalne dla ludzi w pewnym wieku. I w tych serialach to widać. Boska ma przyjaciółkę, gra ją Agata Kulesza. Owszem, ona też około czterdziestki rodzi w końcu dziecko. Ale jakie są jej główne problemy? Że nie ma faceta, że jej się deformuje ciało, że to dziecko ją drażni, bo ciągle płacze, że jest uwiązana. Czasem chciałaby je komuś podrzucić, prowadzić normalne atrakcyjne życie. Takie wyznania 40 lat temu nie miały prawa się pojawić. A już w serialu zupełnie sobie nie wyobrażam ani 40-latki w ciąży, ani matki przekonanej, że macierzyństwo nie kończy jej kobiecości. Boska podobnie – jednego dnia ubolewa, że dorastający synowie chcą się wyprowadzić, a drugiego utyskuje z mężem, kiedy wreszcie „bachory” się wyniosą i będzie „czas dla siebie”. W ogóle myślenie w kategoriach „czasu dla siebie”, a nie „czasu dla rodziny”, „czasu na pracę”, to wielka zmiana ostatnich dekad. Gdy inżynierowi Karwowskiemu trafił się wolny czas po zakończeniu budowy Trasy Łazienkowskiej, nie miał pojęcia, co ze sobą zrobić. W końcu, biedak, upił się z technikiem było z kobietami – co to znaczyło „mieć czas dla siebie”? Do fryzjera pójść. Magda Karwowska gotowała, sprzątała, zajmowała się dziećmi. Ale jakaś pasja? Żadne z nich jej nie miało. Rozrywki kulturalne to było wielkie wydarzenie, wyjście do teatru – niezwykła okoliczność. Dziś pani domu chodzi na francuski, na jakieś ćwiczenia, pan domu biega, robi zdjęcia. Chodzą do kina, na koncerty, spotykają się ze znajomymi i raczej brak im czasu na wszystkie zajęcia niż wiedzy, jak ten czas zagospodarować. Analizuje pani podział obowiązków domowych w polskich serialach. W „ równouprawnienie jest autentyczne czy raczej deklaratywne? Natalia Boska pracuje na menedżerskim stanowisku, ale też klei pierogi, wiesza pranie…Ludwika Boskiego również oglądamy przy czynnościach domowych – gotuje, robi zakupy, sprząta, biega z jakimś mopem, a do tego kosi trawnik, zajmuje się samochodem, i swoim, i żony. Ona od czasu do czasu się buntuje, uważając, że robi w domu więcej. I pewnie faktycznie tak jest. Ale proszę to zestawić z Karwowską, która robi wszystko i żadnego buntu nie ma. Jest oczywiste, że gdy wraca Stefan, ona podaje mu obiad. On robi pranie tylko, jak się zdenerwuje, bo to go uspokaja. Tę zmianę modelu podziału obowiązków widać także w innych serialach o życiu 30–40-latków. Gdy teraz oglądałam po latach pierwszy odcinek „Czterdziestolatka”, uderzyło mnie, jak Karol, przyjaciel Karwowskiego, lekarz, wita się ze znajomą pielęgniarką. Bezceremonialnie pcha jej rękę za dekolt, z komentarzem: „Badanie kardiologiczne!”. Dla mnie podobne żarty były uznawane za naturalne w tamtych czasach. I tego z kolei nie sposób sobie wyobrazić we współczesnej „ Na szczęście. Ale zmianę w pokazywaniu relacji damsko-męskich widać nie tylko przez żarty. Romans Karwowskiego z tą samą pielęgniarką jest przedstawiony lekko i frywolnie. Dziś chyba nie ma możliwości, żeby główny – pozytywny – bohater serialu ewidentnie zdradzał żonę. Staliśmy się mniej wiarołomni?W „ wątki zdrad się pojawiają, chłopcy rozmawiają o rozwodzących się rodzicach kolejnych kolegów, a Boski ogląda się za kobietami, ale na nic się to nie przekłada. Jego małżeństwo jest pokazane jako stabilne, z tradycyjnymi wartościami – choć mamy też sygnały, że ich życie erotyczne trwa i jest udane. Rzeczywiście, romansik 40-latka 40 lat temu traktowano z wyrozumiałością, zwłaszcza jeśli zakończył się powrotem na łono rodziny. Ogólnie mówiąc, dorosłym, zwłaszcza mężczyznom, w sferze obyczajów wolno było więcej, a dzieciom – przynajmniej oficjalnie – mniej niż dziś. W serialu nie mogłoby się pojawić np. podglądanie matki kolegi, które jest w „ Liberalizacja postaw współczesnych rodziców pokazana w tym serialu zgadza się z rzeczywistością. Relacje rodzice–dzieci już nie są relacjami podporządkowania, podległości, grzecznego przytakiwania. Oczywiście bohaterowie serialu nadal różne rzeczy na dzieciach wymuszają i je uzyskują – i to niekoniecznie łagodną perswazją i grzeczną rozmową. Wśród współczesnych rodzin z całą pewnością są takie, w których dominuje łagodna perswazja i grzeczna rozmowa, ale nie brak i takich, gdzie i dzieci, i rodzice wrzeszczą, rzucają w siebie poduszkami, trzaskają drzwiami. Karwowski kilka razy mówi w serialu, że czasem syna – Mareczka – leje, choć trudno mi to sobie wyobrazić...…i nigdy nie zostało pokazane. Boski najwyżej wypomina dzieciom, że jemu to „ojciec dałby w dupę”. Boska mówi przy dzieciach „gówno”, Boski trochę świntuszy z synami, gdy są to chyba jedyny serial, który ma ambicję przełamywania pewnych tabu. W którym też mówi się o nieodłącznych elementach ludzkiego życia, na ogół w serialach pomijanych, jak wydalanie, puszczanie wiatrów, higiena, mycie. Karwowski ogólnie miał lepsze maniery. Boski czasem beka przy innych, je rękami. I, prawdę mówiąc, w tym też przypomina współczesnych wykształconych mnie to, bo dobre maniery to znak firmowy polskich seriali albo, inaczej mówiąc, część serialowej sztampy. Wszyscy, jeśli tylko nie należą do jakiejś patologii, są kulturalni i pięknie jedzą, niezależnie od tego, jaki wykonują zawód, w jakim są wieku. A Boski nieraz bierze coś ręką prosto z patelni. Ale też potrafi użyć pałeczek, nie mówiąc o nożu i widelcu, zachować się odpowiednio w różnych okolicznościach. To chyba część procesu, który opisywał Norbert Elias, badacz obyczajów w cywilizacji Zachodu. Elias pokazywał od średniowiecza do XX w., jak następuje pewna sublimacja różnych reguł obyczajowych; osiąga się określony standard, niższe warstwy społeczne też go przyswajają i w ramach tego standardu, który wszyscy znają, można dopuścić się jakiegoś odstępstwa. Jeśli wszyscy wiemy, że wiemy, że do ryby pije się białe wino, to możemy otworzyć porozmawiać o wydalaniu przy stole, traktując to jak dowcip. Nie z braku wiedzy, nieznajomości kultury i reguł, ale w akcie nonszalancji, przełamania tabu. Ostatni odcinek „Czterdziestolatka” ma tytuł „Smuga cienia”. Karwowski przechodzi zawał. Znajomy geriatra niedawno pozbawił mnie złudzeń: około 45. roku życia zaczyna się okres przedstarczy, w tkankach ruszają zmiany degeneracyjne. Jedyna zmiana ostatnich lat w tym względzie, mówił lekarz, jest taka, że dziś ta informacja 40-latków denerwuje lub stwierdzenie, że ich irytacja jest związana z tym, że w większości jednak nie odczuwają wyraźnie pogorszenia zdrowia. A zawał, który przytrafia się Karwowskiemu, jest traktowany jako „normalna dyrektorska choroba”. Bo i jego styl życia jest dramatyczny. Wszyscy wszędzie palą, jak Karwowski sobie wymyślił, że będzie uprawiał sport, okazuje się, że w nielicznych klubach sportowych ćwiczy wyłącznie młodzież, a w przyzakładowych gra się w brydża, pali i pije kawę. Gdy w końcu Stefan organizuje z kolegami mecz piłkarski, to natychmiast łamie nogę. U Boskich i w innych serialach bardzo wyraźnie pokazane jest nastawienie na zdrowy styl życia, ruch, zdrowe jedzenie. „Czterdziestolatek” przypomniał mi też pewien charakterystyczny gest żon z przeszłości, gdy przysuwają się do wracającego skądś męża, żeby powąchać, czy pił. Dziś już się tego nie choć w „ ogólnie alkohol pojawia się częściej niż w „Czterdziestolatku”. Ale małżonkowie piją na ogół wspólnie, jawnie, zgodnie i tylko lekkie alkohole – wino do kolacji lub piwo. A lodówkę mają pięć razy większą niż tamci żyją w epoce Gierka, gdy jeszcze nie było dramatycznych braków w zaopatrzeniu... Ale to fakt, w „Czterdziestolatku” prawie nie ma wątku jedzenia. Magda narzeka, że jej „nóżki nie stanęły”.No tak, a gdy jej ojciec przyjeżdża, to pyta, czy sałatka jest z majonezem domowej roboty, bo matka by się wstydziła coś kupionego na stół postawić. Ale na co dzień nikt się nad jedzeniem nie zatrzymuje. Dziś spotkania przy stole, rozmowy o tym, co się je, czy to dobre, milion kulinarnych zapożyczeń, dyskusje z dziećmi o tym, chronienie przed nimi różnych potraw „tylko dla dorosłych” – jak ostrygi – to istotna część całej fabuły serialu. Tylko czy twórcy serialu muszą te produkty tak nachalnie eksponować?Ano muszą, choć oczywiście mogliby to robić subtelniej. To też dużo mówi o współczesnej rzeczywistości. Pojawianie się produktów w produkcjach serialowych zawsze doskonale je sprzedawało. Wystarczy przypomnieć amerykański przykład „Przyjaciół”. Podobnie było w Polsce. Gdy u Lubiczów w „Klanie” 20 lat temu pojawiła się pewna zastawa stołowa, jej sprzedaż wzrosła o kilkaset procent. Podobnie było ze swetrami, biżuterią itd. Wprowadzono regulację prawną dotyczącą lokowania produktów i teraz nazwy muszą być ukryte, a jeśli nie są ukryte, trzeba zamieścić komunikat, że „Program zawiera lokowanie produktów”. Producenci płacą za lokowanie, a skoro płacą, to oczekują, że każdemu wyjęciu z lodówki masła będzie towarzyszył najazd kamery na jego nazwę. Jedzenie jest zresztą obecnie nie tylko ważnym elementem codzienności, ale też w wielu serialach czymś, co charakteryzuje bohaterów. Czy ktoś jest przywiązany do polskiej kuchni, czy szuka balansu między polską kuchnią a czymś zdrowszym, kto jest na jakiej diecie. To bardzo ważny i różnicujący element stylu życia. Zresztą w serialach lokuje się nie tylko produkty, ale także usługi, miejsca, do których się wyjeżdża itp. A w obrębie stylów życia jest dziś dużo więcej wariantów niż dawniej. W przeszłości zróżnicowanie też istniało, ale było zróżnicowaniem klasowym – związanym z wykształceniem, pozycją zawodową, miejscem zamieszkania. Inaczej żył inżynier Karwowski, inaczej brat Madzi – prywaciarz. Dziś różnorodność jest ogromna w obrębie tych samych klas, tych samych dochodów – nawet jeśli ludzie podobnie się odżywiają, to inaczej spędzają czas, wybierają inne podróże, inaczej urządzają domy. Czy popkultura lub badania podpowiadają, w jakim kierunku zmierzają dalsze zmiany? Jaki może być modelowy 40-latek za kolejne 40 lat?Skoro zmierzamy w kierunku coraz większej różnorodności, chyba za 40 lat możliwy będzie w Polsce zarówno serial o zadowolonych z życia 40-latkach singlach nieszukających stabilizacji, jak i o dwóch panach razem wychowujących swoje dzieci. Ta różnorodność pojawia się już w serialach zachodnich – w Polsce raczej incydentalnie. Może też w następnych dekadach najbardziej atrakcyjnymi bohaterami będą nie 40-, lecz 50- czy 60-latkowie? Nawet jeśli obecna czterdziestka to nie jest dawna dwudziestka, chyba jednak współcześni 50–60-latkowie odpowiadają dawnym 30–40-latkom. Badania pokazują dość wyraźne zmiany obyczajowe w tym względzie. Ale czy za 40 lat widz będzie chciał oglądać polskie rodzinne sagi? Analiza współczesnych wyborów medialnych młodego pokolenia sugeruje, że raczej nie. ROZMAWIAŁA JOANNA CIEŚLA *** Dr hab. Beata Łaciak jest profesorem UW. Zajmuje się socjologią dzieciństwa, socjologią obyczajów oraz analizą mediów. Jest autorką lub współautorką dziewięciu książek i kilkudziesięciu artykułów z tych dziedzin.
Mężczyźni - Kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę? - Kiedy przestaje obgryzać paznokcie, a zaczyna drapać się po jajach? - Nie! Kiedy zaczyna rozumieć, że po drapaniu się po jajach nie należy obgryzać paznokci... Udostepnij Stały link 98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada: - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna... Doktor myśli chwilę i mówi: - Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem? - Nie - odpowiada staruszek. - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda. - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić! - I do tego punktu właśnie zmierzałem... Udostepnij Stały link Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy: - Nikomu nie można ufać, nikomu... Na moment przerywa pranie: - Nawet sobie - kontynuuje wściekły - Przecież tylko pierdnąć chciałem. Udostepnij Stały link Czasopismo "Claudia" opublikowało dla swoich czytelników quiz, pod nazwą: "Czy znamy kobiety?" Zwyciężył Tomek B., Radom, 10 lat. Pewien starszy, rozżalony czytelnik napisał do redakcji: "To doprawdy śmieszne! Mam 65 lat, pierwsze wiadomości o kobietach zdobywałem mając 12 lat! A tu taki smarkacz dostaje pierwszą nagrodę!" Odpowiedź z redakcji: Drogi Czytelniku! Pierwsze pytanie naszego quizu brzmiało: "Gdzie kobiety mają najbardziej kręcone włosy?" - Tomek odpowiedział prawidłowo - w Centralnej Afryce. A co Pan odpowiedział?! I jeszcze narysował?!!! Drugie pytanie naszego quizu brzmiało: "Kiedy kobieta ma pianę między nogami?" - Tomek odpowiedział bezbłędnie: - Kiedy kobieta doi krowę. A Pańskie wyjaśnienie? Nie mieszaj Pan w to żony! I ten wulgarny rysunek, fuj! I ostatnie, trzecie pytanie quizu: "Na co kobiety niecierpliwie czekają każdego miesiąca? - Tomek odpowiedział od razu: - Na nowe wydanie "Claudii". A co Pan odpowiedział?! Dzięki Bogu, że nie było rysunku!!! Udostepnij Stały link Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki? - Ładnie wyglądam? Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki? - Na razie tam nie wchodź. Udostepnij Stały link Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód był pierwszy na świecie. - Na początku był chirurg - mówi chirurg - dlatego, że z żebra mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie chirurg? - Nie, na początku był inżynier budowlany - mówi inżynier budowlany - przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu zbudował świat, kto, jak nie inżynier budowlany? - Zaraz zaraz - mówi informatyk - ale przecież ten chaos też ktoś musiał stworzyć! Udostepnij Stały link Ojciec z synem poszli na krytą pływalnię. Po wyjściu z basenu ojciec stanął pod prysznicem, żeby zmyć resztki chloru, a synek bawiąc się biegał koło niego. W pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle. W ostatniej chwili ratując się przed upadkiem, złapał się za ojcowego ptaka, podciągnął się trochę i pobiegł dalej. Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyślał: "No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką to by się wziął i wypierd*lił..." Udostepnij Stały link Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość? - Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej. Udostepnij Stały link Dwóch facetów wychodzi z burdelu. Jeden, zdegustowany, pluje na chodnik i mówi: - Moja żona jest lepsza. Drugi też pluje, klepie pierwszego po ramieniu i mówi - Wiesz co, twoja żona naprawdę jest lepsza Udostepnij Stały link Jeśli facet otwiera kobiecie drzwi do samochodu, to albo samochód jest nowy, albo kobieta... Udostepnij Stały link Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego: - Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan. - Jak to? - No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził? - Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym. Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach. - No i jak? - pyta pomysłodawca. - O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały! Udostepnij Stały link Wszedłem ostatnio na wagę żeby sprawdzić swój wskaźnik BMI. Ja pierniczę! Jestem za niski! Udostepnij Stały link Co każdy facet chciałby usłyszeć od swojej żony 1. Kochany, jesteś pewien, że wypiłeś już wystarczająco dużo? 2. Jak cudownie puszczasz bąki. Zrób to jeszcze raz dla mnie. 3. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago. 4. Wyskoczę pomalować płot w ogródku. 5. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie? 6. Tak mnie podniecasz, kiedy jesteś pijany! 7. Oczywiście kochanie, za rok też będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć mecz z kolegami. 8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz się grać w pokera. 9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoją nową mini-spódniczkę. Musisz to zobaczyć! 10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej! 11. Kochany, co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy? 12. Zapisałam się na jogę, aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry. Udostepnij Stały link 20-30 letni: jak pociąg towarowy, stoi przy każdej okazji 30-40 letni: jak pociąg osobowy, kursuje regularnie, stoi według rozkładu jazdy 40-50 letni: pociąg pośpieszny, staje rzadko, jeździ szybko 50-60 letni: pociąg okolicznościowy. Kursuje tylko 2x do roku, staje bardzo rzadko 60-70 letni: pociąd luksusowy z parowozem. Kursuje tylko na specjalne zamówienie, staje tylko do pobrania wody (albo jej zdania). Udostepnij Stały link Spotykają się dwaj koledzy. - Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet! - Zdarza się tak w małżeństwach... - Ale ja nie jestem żonaty! Udostepnij Stały link
Dużo, a nawet więcej! Dojrzałe, świadome swych walorów kobiety mogą skuteczniej uwodzić mężczyzn niż niedoświadczone małolaty. Wiele kobiet ze strachem myśli o dniu, w którym będzie musiało zacząć mówić "mam 40 lat". Niektóre nie chcą nawet wyprawiać imprezy urodzinowejz tej okazji, mimo że wcześniej chętnie świętowały każdą rocznicę swojego pojawienia się na świecie. 40-latki, szczególnie te, które z jakiś powodów są singielkami, czują dyskomfort związany ze swoim wiekiem i myślą, że kobieta z takim "stażem życia" niemoże już być atrakcyjna dla mężczyzny. Przeciwnie, wielu facetów po prostu uwielbia dojrzałe kobiety i twierdzi, że są one bardziej interesujące niż dwudziestolatki, które mają wprawdzie boskie ciała,ale zdarza się, że nie ma o czym z nimi rozmawiać. Co więcej, mężczyźni przyznają, że widok zadbanej "czterdziestki" kręci ich czasami bardziej niż kształty młodszych galerię polskich gwiazd - gorących czterdziestolatek, które udowadniają, że w każdym wieku można być zmysłową i piękną, na serwisie Koktajl24 >. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo