Najlepsze dowcipy o awansie. Śmieszne żarty z awansem Awans w pracy i garnitur Fąfara dostał awans w pracy i z tej okazji żona postanowiła kupić mu nowy garnitur. I prosi go:– Tylko dbaj o niego. Nie zniszcz, nie ubrudź, był bardzo drogi.Wkrótce nadarzyła się impreza w firmie […] awans, awans na wesoło, awans w pracy, dowcip o Pewnemu studentowi bardzo podobała się koleżanka z roku. w kategorii: Kawały o jedzeniu, Śmieszne kawały o studentach, Śmieszny humor o studentkach, Śmieszne dowcipy o randce, Kawały o okresie kobiecym, Kawały o związkach. Kawały O Eskimosach – śmieszne żarty, śmieszne kawały u nas! Żarty o eskimosach to wyjątkowa kategoria dla wszystkich kochających dowcipy o naprawdę zimnych klimatach. Ostatnie Najstarsze Najczęściej oglądane Najlepiej ocenione Śmieszne Zagadki - Co to jest: Wisi na ścianie i płacze? 1.8tys. Views 191 Votes Możliwość komentowania została wyłączona przez ADMIN 7 miesięcy temu Kawały, Krótkie żarty, Zagadki. W zakładzie produkcyjnym szef Wydziału wzywa do siebie kierownika w kategorii: Śmieszne kawały o szefie, Śmieszny humor o sprzątaniu, Dowcipy o pracownikach. W przedziale siedzi Polak, Rusek, zakonnica i atrakcyjna dziewczyna. Śmieszne żarty o szefie, Śmieszne dowcipy o szefie, Śmieszny humor o szefie, Humor o szefie, Dowcipy o szefie, Kawały o szefie, Śmieszne kawały o szefie, Żarty o szefie Aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu: WŁĄCZ obsługę JavaScript, oraz WYŁĄCZ wszelkie programy blokujące treść np. Spierają się dwaj celnicy w kategorii: Śmieszne kawały o szefie, Humor o prezentach, Żarty o celnikach. Szarak pyta Pana Boga: - Panie Boże, czym jest dla ciebie sto złotych? Dowcip #14558. Siedzi Mietek u Janka i sobie popijają. w kategorii: Śmieszne żarty o pijakach, Śmieszne kawały o sąsiadach, Humor o kolegach, Śmieszne kawały o zegarku. Idą dwie mrówki nad przepaścią, nagle jedna się potknęła. Spadła na śpiącego słonia, ten się zrywa i próbuje ją zrzucić, nagle mrówka z góry krzyczy: Kawały o szefie, Śmieszne dowcipy o szefie, Śmieszny humor o szefie, Śmieszne żarty o szefie, Śmieszne kawały o szefie, Dowcipy o szefie, Żarty o szefie, Humor o szefie Aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu: WŁĄCZ obsługę JavaScript, oraz WYŁĄCZ wszelkie programy blokujące treść np. Diabeł złapał Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. w kategorii: Żarty o Anglikach, Humor o Francuzach, Śmieszne kawały o Niemcach, Śmieszne dowcipy o diable, Żarty o Polakach. Do Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przyjechał raz Niemiec z NRD. r8PLy. Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodźmy do mnie - zaproponowała. U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała: - Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat", a ja, kurwa, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach. Udostepnij Stały link Dyrektor hodowli pyta go co potrafi:– Może zainteresuje pana fakt – odpowiada interesant – że rozumiem mowę zwierząt.– Tak? – pyta zdziwiony dyrektor – to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan do krówek a tu krasula „Muuuu!”– Co ona powiedziała?– Że daje 10 litrów mleka a Wy wpisujecie tylko 4.– O kurde! Ale chodźmy do do świnek a tu „Chron, chron!”– A ta co powiedziała?– Ze daje 5 prosiąt a Wy wpisujecie 3.– O ja pier… Chodźmy jeszcze do drodze przez podwórko mijają kozę a ta „Meeeee!”– Pan jej nie słucha – szybko mówi dyrektor – to było dawno i byłem wtedy pijany… W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:– Co się z panią dzieje? Coraz gorzej pani pracuje.– To nie ja gorzej pracuję tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej. – Jest jakaś praca dla mnie?Babka w okienku uśmiecha się słodko:– Tak, jest. Prezes Orlenu, trzysta tysięcy miesięcznie, służbowe Porsche i dom w Konstancinie.– Pani żartuje! – mówi facet.– Tak, ale to pan zaczął. – W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?– Oczywiście.– Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki. – A widział pan na mnie kiedyś cokolwiek brzydkiego?!– Owszem, prezesa. – Dziś o mało co nie spaliłem się ze wstydu w pracy…– A co się stało?– Szef tak mnie opierniczył, że z przyzwyczajenia powiedziałem: „Tak, kochanie”… – Jaka jest twoja wymówka tym razem?– Zaspałem.– Na miłość boską, powiedz choć raz coś czego nie słyszałem– Ślicznie dziś wyglądasz. – Dlaczego się spóźniłeś do pracy?– Za późno wyszedłem z domu.– Mogłeś wyjść wcześniej.– Nie mogłem. Było już za późno, żeby wyjść wcześniej. Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:– Przynieś mi ku**a tej kawy szybko!Z drugiej strony odezwał się gniewny meski glos:– Wybrales zly numer! Wiesz z kim rozmawiasz?!– Nie!– Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!– A wiesz, z kim ty ku**a rozmawiasz?!– Nie!– No i dobrze! – Mamusiu, jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?Teściowa odpowiada:– Oczywiście, że to synowa:– No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża bo Synuś się tak na***ał, że aż się zesrał… – Bucik pasuje, ożenisz się ze mną?!Książę:– No już prawie, teraz zmierzymy biustonosz. – Tylko wróć trzeźwa!– Dobra, będę pojutrze. – Jestem instagramerką.– To super! Ja też nic nie umiem! – Co twojej dziewczynie podoba się w tobie?– Uważa, że jestem przystojny, utalentowany, mądry i że świetnie tańczę.– A co tobie się w niej podoba?– To, że uważa, że jestem przystojny, utalentowany, mądry i że świetnie tańczę. – To ile mam czekać po szczepieniu?– Kwadrans.– Jak nie będzie erekcji, to mogę iść do domu?– Reakcji, jak nie będzie reakcji! – Ci, co znają się na muzyce – wystąp!Z szeregu występuje czterech.– Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro. – Tatusiu dlaczego ta gorylica za szybą tak krzywo się na na nas patrzy?– Uspokój się synu, jesteśmy dopiero przy kasie. – Muszę z przykrością stwierdzić, że 60% z was nie ma najmniejszego pojęcia o to jeden z uczniów:– Przesadza pan psorze! Tylu to nas nawet nie ma w tej klasie. Dyrektor Logistyki usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Dyrektor Logistyki usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Zagadał do dziewczynki i spytał czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała: – Ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?” Dyrektor na to : – Może o logistyce? – OK – odpowiedziała – To bardzo interesujący temat. Mam jednak wpierw pytanie: jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?” – Nie mam pojęcia – odpowiedział dyrektor po chwili zastanowienia. Na to dziewczynka odpowiedziała: –Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego g***a przekracza Pańską wiedzę… Loading... Do dyrektora cyrku zgłosił się z prośbą o Do dyrektora cyrku zgłosił się z prośbą o pracę człowiek, który zapewniał, że umie doskonale naśladować ptaki. Dyrektor jest zniecierpliwiony: – Panie, to już było, nuda! – Szkoda! – westchnął smutno facet i wyfrunął przez okno. Loading... nie śpi szef odpoczywa. nie nie śpi – szef odpoczywa. nie je – szef regeneruje siły. nie pije – szef degustuje. nie flirtuje – szef szkoli personel. przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami – wychodzi z przekonaniami szefa. ma przekonania szefa – robi karierę. szefa swego – możesz mieć gorszego. nie wrzeszczy – szef dobitnie wyraża swoje poglądy. nie drapie się w głowę – szef rozważa decyzje. nie zapomina – szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami. Loading... Dyrektor wchodzi do sekretariatu i widzi jak jeden Dyrektor wchodzi do sekretariatu i widzi jak jeden z jego pracowników całuje sekretarkę. – Czy ja za to pani płacę?! – krzyczy oburzony. – Ależ skąd panie dyrektorze, ja to robię za darmo, dla przyjemności. Loading... Dyrektor wzywa personalnego: Proszę znaleźć w naszej firmie Dyrektor wzywa personalnego: – Proszę znaleźć w naszej firmie sprytnego, młodego człowieka, z dużą wiedzą i umiejętnościami, mającego dobry kontakt z ludźmi. Jednym słowem, kogoś takiego, kto mógłby mnie zastąpić. – I mam go tu do pana przysłać? – Nie, natychmiast zwolnić. Loading... Początkujący manager: Mówi innym ludziom, co maja robić. – Początkujący manager: Mówi innym ludziom, co maja robić. Uwielbia władzę. Musi cały czas udowadniać swoje oddanie managerom, którzy znajdują się na wyższym szczeblu łańcucha pokarmowego. Zawsze pracuje do późna, żeby zrobić wreszcie wszystkie najważniejsze rzeczy, których nie da się w żaden sposób wykonać w normalnych godzinach pracy. Ma pięć razy więcej garniturów niż przyjaciół. Życie osobiste i relacje ze współmałżonkiem zaczynają się w szybkim tempie załamywać. Życie jest stresujące. – Manager średniego szczebla: Spędza cały dzień na dyskutowaniu, spotkaniach i opisywaniu wszystkich rzeczy przy pomocy nic nie znaczących sloganów biznesowych. Nadal pracuje do późna, ale tylko dla ważnych klientów lub jeśli ma następnego dnia wystąpienie na konferencji. W przeciwieństwie do pracowników na II i III szczeblu kariery oraz początkujących managerów, zdarza mu się zimą oglądać słońce po jego wschodzie lub przed jego zachodem. Jest rozwiedziony i nie ma przyjaciół. Życie jest OK. – Manager wyższego szczebla: Lubi czytać raporty i wygłaszać długie przemówienia na spotkaniach. Zwykle wychodzi z pracy o czasie, chyba że musi wyjść wcześniej na golfa z innymi managerami swojego szczebla. Bardzo rzadko musi przed kimś schylać z uniżaniem głowę. Nie ma już w szafie żadnej pary jeansow. Nawet nie może sobie przypomnieć, kiedy ostatnio korzystał ze środków transportu publicznego. Życie jest przyjemne. cdn Loading... Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem, dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu przyszedł z gratulacjami: – Młoda świeża krew! Świetnie sobie Pan radzi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba, awansuję pana piętro wyżej – zakończył. Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu kto dzwonił, znów przyszedł kierownik z wyższego piętra z gratulacjami: – „Jutro” rozpoczął uroczyście, proszę przyjść w garniturze, piętro wyżej na zebranie firmy. Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu a został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, że przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak też się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, że ma propozycję zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia przybył nasz bohater do gabinetu właściciela firmy, stanął przed nim, a szef zaczął: – Takiej właśnie krwi świeżej potrzeba naszej firmie, i tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans. Co usłyszę w zamian za to? – Dziękuję tato… Loading... Inspektor inwestora odbiera inwestycję. Kierownik budowy z dumą Inspektor inwestora odbiera inwestycję. Kierownik budowy z dumą prowadzi go do wielkiej dziury w ziemi, tak z pięć metrów średnicy. Zaglądają, a tam w głębi, jakieś 50 metrów w dół, kręci się wielki reflektor. – Co to niby, k***a, ma być? – lekko zdziwił się inspektor. – No jakże, wszyściuteńko dokładnie zgodnie z rysunkiem! – oburzył się kierownik budowy podsuwając mu papier pod nos. Inspektor obróciwszy rysunek o 180 stopni: – To miała być latarnia morska. L A T A R N I A M O R S K A! Loading...