Rival de Loop Young je privátní značka řetězce Rossmann. Zaměřuje se především na mladé ženy a dívky ve věku 12 – 25 let. Hlavní filozofií této značky je, že pečovat by o sobe měly všechny ženy bez ohledu na věk.
Rival de Loop Anti Red Primer na Arome.cz. Zkušenosti s kosmetikou Rival de Loop. Přečtěte si články, recenze a diskuze o kosmetice Rival de Loop.
RIVAL DE LOOP Eyeshadow Base. 1 stk. eks. levering, betalings- og leveringsoplysninger, pris inkl. moms. 23. 95 kr. Læg i indkøbskurv. Levering mellem mandag den 20
Amazon.com: Converse Baby-Girl's Chuck Taylor All Star 2V Glitter Low Top Sneaker, Mouse/Enamel Red/White, 2 M US Infant : Clothing, Shoes & Jewelry
Find many great new & used options and get the best deals for Rival De Loop Face Cleaner at the best online prices at eBay! Free shipping for many products!
♥77/ Rival de Loop, Hydro, nawilżające kapsułki pielęgnacyjne O tych kapsułkach już pewnie większość Was słyszała i wiele z Was pewnie je miała. Ja już bardzo długo się na nie czaiłam, ale zawsze przy wizycie w Rossmann'ie o nich zapominałam.
Szukasz "Rival De Loop" w kosmetykach do pielęgnacji - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Kup Teraz!
Kolejna tania perełka, którą pragnę Wam polecić. Pewnie spora część z Was wie, że czytanie wizażu może źle wpłynąć na grubość portfela.
Rival de Loop Rival Ridge Filler na Arome.cz. Zkušenosti s kosmetikou Rival de Loop. Přečtěte si články, recenze a diskuze o kosmetice Rival de Loop.
Cremige Formel und kraftvolle Farbe für ein intensives und langanhaltendes Augen Make-up. Kontaktoplysninger Dirk Rossmann GmbH Isernhägener
CCnye. URODA | | 13 października, 2015 at 13:43 (fot. materiały prasowe) To zaawansowane narzędzie pielęgnacyjne, które pomaga zachować młody i zdrowy wygląd skóry. Wyposażona jest w 4 wymienne głowice (2 normalne szczoteczki i 2 do skóry wrażliwej), aby skutecznie usunąć zanieczyszczenia twarzy, tłuszcz, plamy czy pozostałości kosmetyków, ułatwiając tym samym wchłanianie produktów do pielęgnacji cery. Regularne stosowanie szczoteczki przyśpiesza odnowę komórek, odmładza i spowalnia procesy starzenia się skóry oraz poprawia jej elastyczność. Nadaje matowej cerze blask i świeży wygląd. Po zastosowaniu szczoteczki do twarzy skóra staje się gładka i miękka. Usuwa martwy naskórek, a także oczyszcza pory mogące prowadzić do powstawania zaskórników i innych problemów ze skórą. Cena: 39,99 zł/1 szt. (w zestawie 4 wymienne głowice i baterie) Szczoteczka może być również wykorzystana do czyszczenia ciała. Zawartość: Szczoteczka do twarzy i ciała 360° do głębokiego oczyszczania i peelingu. Zestaw zawiera 4 szczoteczki do twarzy (2 miękkie do wrażliwej skóry (A) i 2 średnie dla skóry normalnej (B)). Działa na 2 baterie AA (w zestawie). Można schować do futerału.
Dzisiaj zaprezentuję Wam garść recenzji produktów, które otrzymałam w swojej drugiej paczce z Programu Nowości Rossmanna (pierwszą możecie obejrzeć tu). Zestaw dotarł do mnie już dawno, pewnie niedługo przyjdzie pora na kolejny, zatem czas najwyższy na przegląd. Zwłaszcza że co do większości produktów moja opinia już się ugruntowała. Spójrzmy więc, czym Rossmann uraczył mnie w kwietniowej paczce :) Today, I’m going to show you a bunch of products that I received in my second Rossmann Testing Programme’s package (you can check the first one here). I got it almost a month ago, I guess another one will come soon. So I decided it’s time to show you an overview, especially that my opinion on most products won’t change too much, I think. Let’s have a look at what Rossmann treated me with :) Chi Miss Universe, serum do włosów Moringa&Macadamia Oil, 15 ml Chi Miss Universe, hair serum Moringa&Macadamia Oil, 15 ml Serum ładnie pachnie, a przy tym zapach długo utrzymuje się na włosach. Ma przyjemną konsystencję, lekko żelową i jest bardzo wydajne - potrzebujemy niewielką ilość do jednorazowej aplikacji. Produkt wygładza włosy, odrobinę nawilża i delikatnie ułatwia rozczesywanie. Nie zapewnia jednak spektakularnego odżywienia, blasku czy znacznej poprawy stanu włosów, jak obiecuje producent. Szybko się wchłania i zapominam, że cokolwiek nałożyłam. Dzięki temu nie obciąża jednak fryzury, choć mimo wszystko omijałam nasadę włosów, aby uniknąć szybszego przetłuszczenia. Przyzwoity produkt, ale bez fajerwerków. The product smells nice and the scent stays long on the hair. Its texture is nice, gel-like and not too liquid. It’s really efficient, you just need a little for a single application. The serum makes your hair smoother, moistured and easy to brush. However, it doesn’t provide enough nourishing, even though the producer promises that the cosmetic will visibly improve the condition of our hair. It soaks in very quickly and I simply forget that I applied anything. On the other hand, it doesn’t weight the hair down, but I must say I used it only for the endings in order to avoid too much greasiness on my head. Actually, it’s a nice product, but nothing extraordinary. Coccolino Sensitive, płyn do płukania tkanin, koncentrat, 1l Coccolino Sensitive, concentrated washing liquid, 1l Pewnie nie tylko mnie Coccolino kojarzy się z dzieciństwem. Płyn ma piękny, delikatny i świeży zapach, który długo utrzymuje się na tkaninach. Uwielbiam, gdy moje pranie tak ładnie pachnie, gdy wyciągam je z szafy. Co więcej, ubrania po płukaniu w Coccolino są miękkie i przyjemne w dotyku. Poza tym płyn na pewno będzie wydajny i zapewne starczy na deklarowane przez producenta 28 prań. Nie powinien też powodować żadnych podrażnień, nawet w przypadku wrażliwej skóry. Bardzo przyjemny produkt! I guess I’m not the only one who travels back in time to the childhood years when thinking of Coccolino washing liquid. The product has a beautiful, gentle and fresh scent that lasts on clothes very long time. I love it when my clothes smell so nice when I take them out from my wardrobe. What’s more, my laundry is really soft when I use Coccolino. I’m sure that the liquid is going to work for the promised 28 washes. It also shouldn’t cause any allergies, even if you have sensitive skin. It’s absolutely great! Maybelline New York, Brow Drama maskara do brwi, dark brown, 7,6 ml Maybelline New York, Brow Drama, brow mascara, dark brown, 7,6 ml Świetny produkt do brwi! Kolor nie jest wcale zbyt ciemny, a jego chłodny odcień na pewno będzie pasował wielu osobom. Dla mnie jest wręcz idealny, mimo że mam bardzo jasną cerę. Oryginalna szczoteczka z końcówką w kształcie kulki bardzo ułatwia aplikację i dobrze rozczesuje włoski. Może trochę za dużo maskary nabiera na samą końcówkę, ale łatwo się tego nadmiaru pozbyć. Żel wyraźnie, lecz nie nachalnie przyciemnia brwi oraz sprawia, że wydają się one gęstsze. Ponadto utrzymuje moje długie i niesforne włoski na miejscu przez długie godziny, choć wcześniej żaden żel ani wosk nie mógł sobie z nimi poradzić. Jednocześnie produkt nie powoduje sklejania ani nadmiernego usztywnienia. W przypadku dużych prześwitów czy ubytków warto wspomóc się kredką do brwi, aby wypełnić luki. Zdecydowanie warto wypróbować! My absolute brow hit! The shade is not too dark and its cool undertones will make it work for many beauty types. For me it’s just perfect, even though I’m quite pale. The unusual brush ended with a ball is very useful and brushes the hair very well. A little too much mascara (or, actually, brow gel) often gathers at the end of the wand, but it’s rather easy to remove the excess. The gel visibly darkens the brows and makes them look denser. Additionally, it really helps keep them in place. All brow products that I’ve already used, such as gels and waxes, couldn’t deal with my messy hair. It sets, but doesn’t make the brows too stiff or sticky. I usually use a brow pencil to fill bigger holes after applying the mascara. This duet works great! Maybelline New York, Colorama 60 seconds, lakier do paznokci 285, 7 ml Maybelline New York, Colorama 60 seconds, nail polish 285, 7 ml Nowość ze słynnej serii Colorama – wersja szybkoschnąca i jeden z lepszych jakościowo lakierów, jakie miałam okazję ostatnio używać. Pędzelek jest bardzo wygodny, nie za szeroki i nie za wąski, co w połączeniu z odpowiednią konsystencją bardzo ułatwia aplikację. Lakier ma naprawdę świetne krycie, wystarczyła jedna warstwa, choć zazwyczaj nakładam dwie. Zawsze stosuję lakier nawierzchniowy przyspieszający wysychanie, ale tym razem trochę odczekałam i muszę przyznać, że Colorama schnie bardzo szybko. Z top coatem jego trwałość była świetna. Po ponad tygodniu zmyłam go, bo mi się znudził, ale nie było żadnych odprysków, lakier tylko lekko starł się z końcówek. Jedyny minus to rozwarstwianie się lakieru w buteleczce - przed każdym użyciem trzeba go dobrze wymieszać. Mimo tego - świetny produkt! New nail polishes from the Colorama 60 seconds that are supposed to be fast drying ones. The one I got is definitely great, it’s one of the best quality polishes I’ve recently tried. The brush is very comfortable, neither too wide nor too narrow, and helps apply the product evenly. The polish is very pigmented, one coat was enough to give a full coverage, even though I usually apply two. I always put a fast drying top coat, but this time I decided to wait a bit and check how long it takes the product to dry. And I must say it became almost dry in a couple of minutes. With a top coat it lasted forever. After a week I removed it just because I got bored. There was no flaking or chipping, it just wore off a bit at the ends. The only Colorama’s downside I can think of is that it tends to get uneven pigmentation when it’s standing for a longer time. It needs to be shaken well before use. Regardless of this small defect, I find it great! Sense and Body Girls Best Friend, pędzel do aplikacji masek Sense and Body Girls Best Friend, face mask brush Pędzel ma bardzo delikatne i sprężyste włosie, które nie powinno podrażniać. Jest wygodny w użyciu, a jego kształt bardzo ułatwia nakładanie maseczek. Co prawda, pochłania trochę produktu, ale to nieuniknione. Pędzel charakteryzuje się też nienagannym, chociaż nieco kiczowatym designem, łatwo się myje i szybko schnie. Będzie idealny dla osób, które nie lubią aplikować maseczek palcami. Fajny, aczkolwiek nie niezbędny, gadżet. The brush has gentle and elastic bristles that shouldn’t cause any irritation. It’s comfortable to use and its shape is very helpful in applying face masks. It does absorb some product but it’s inevitable. The design is not bad but a little kitschy. The brush is easy to wash and dries quickly. It’ll be perfect for those who don’t like applying masks with their fingers. In my opinion is a nice yet not essential gadget. Evree Power Fruit, specjalistyczna kuracja nawilżająca, 100 ml Evree Power Fruit, moisturizing body oil, 100 ml Olejek ma odpowiednią, nie za rzadką konsystencję, natychmiastowo się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Nie brudzi ubrań. Świetnie nawilża, ale efekt ten nie utrzymuje się zbyt długo. Potrzeba regularnego stosowania, aby działanie było długotrwałe. Produkt ma delikatny, lekko owocowy zapach. Na pewno będzie bardzo wydajny - potrzeba naprawdę niewiele, aby nawilżyć wybrane partie ciała. Zastrzeżenia mam tylko do opakowania. Przy otwieraniu olejek wypryskuje z aplikatora, trzeba zatem uważać, żeby czegoś nie poplamić. Poza tym dość trudno się dozuje, trzeba mocno ściskać butelkę, co powoduje często wylanie się produktu na opakowanie, które później trudno umyć. Dla fanek olejków będzie jednak idealny, a jego właściwości rekompensują kiepskie opakowanie! The oil has a fine, not too liquid texture. It absorbs very fast and doesn’t leave a greasy layer. And it doesn’t stain clothes. It moisturizes really well but the effect doesn’t last very long itself. It’s necessary to use it regularly to keep the skin well moisturized. The product has a nice and delicate fruity scent. It’ll be surely very efficient, as you need just a little for a chosen body part. What I don’t like about the oil is the packaging. When you try to open it by pressing the cover at one side, the product unexpectedly comes out and can stain your clothes or something. It’s also not so easy to get the product out of the bottle, you need to squeeze it hard, which may result in pouring too much and then you’ll have the oil all over the packaging. But anyway, the product we’ll be perfect for body-oil-lovers! Rival de Loop, maseczka do twarzy naprawcza, 2x 8 ml Rival de Loop, repair face mask, 2x 8ml Maseczka, dzięki wysokiej zawartości mocznika, naprawdę skutecznie nawilża i może być produktem do zadań specjalnych. Pozostawia skórę miękką, odżywioną i nawodnioną. Niestety jednak trzeba uważać przy wrażliwej cerze, u mnie spowodowała zaczerwienienie i podrażnienie, u mojej siostry było jeszcze gorzej. Po zalecanych 10-15 minutach musiałam ją zmyć wodą, chociaż producent sugeruje tylko usunięcie nadmiaru. Należy również zachować umiar przy skórze tłustej i mieszanej, bo może spowodować szybsze przetłuszczanie. Na pewno lepiej się sprawdzi u posiadaczek cery suchej i bardzo suchej, ale nie wrażliwej. Thanks to the high urea content, the mask moisturizes the skin truly effectively and can be used as an intense repair treatment. It leaves the skin soft, nourished and hydrated. Unfortunately, I suggest being careful when you have sensitive skin. In my case it caused irritation and redness and with my sister it was even worse. After recommended 10-15 minutes I had to wash it off, even though the producer suggests removing the excess. I also think that it’ll be better for dry skin, as oily and combination skin can get greasy faster. Under Twenty Anti Acne, pianka normalizująca, oczyszczająca pory o działaniu antybakteryjnym 1 % kwasu migdałowego, 150 ml Under Twenty Anti Acne, cleansing antibacterial face foam with 1% mandelic acid, 150 ml Naprawdę bardzo dobry kosmetyk - odświeża cerę, skutecznie oczyszcza i nie powoduje uczucia ściągnięcia czy przesuszenia. Bazuje na glicerynie i nie zawiera alkoholu, dlatego nadaje się do suchej i bardzo suchej cery. Nawet moja siostra ją polubiła. Piankowa konsystencja sprawia, że produkt wygodnie się rozprowadza. Poza tym ma bardzo przyjemny arbuzowy zapach. Jedyny minus to słaba wydajność. Producent deklaruje 1% zawartości kwasu migdałowego, co moim zdaniem, raczej nie spowoduje spektakularnego efektu. Stężenie jest bardzo niskie, nawet w delikatnych kremach stosuje się 5% i 10%. Poza tym pianka pozostaje na skórze zbyt krótko, żeby kwas mógł skutecznie zadziałać. Niemniej taka innowacyjność jest zdecydowanie godna pochwały. Co prawda, typowe żele do twarzy lepiej oczyszczają, ale też bardziej przesuszają, nie wiem więc, czy kiedyś nie wrócę do tej pianki, a to chyba najlepiej o niej świadczy. It’s a really good cosmetic – it refreshes my skin, cleanses effectively and doesn’t cause any discomfort or dryness. It's based on glycerine and doesn’t contain alcohol, and therefore suitable for dry skin as well. Even my sister liked it. The foamy texture makes the product comfortable to use. It has also a nice fruity scent. The only problem is that the foam is not really efficient. Also, the producer says that it contains 1% mandelic acid, which is, in my opinion, too little to really work. The content is really low, even delicate creams contain 5% or 10% acid. What’s more, washing lasts too short to give the acid time to work. Anyway, I think that the innovative solutions should be appreciated. Traditional gels clean better but might be too strong and drying for sensitive skin. That’s why I might return to Under Twenty foam some day to let my face take a rest from all those anti-acne products. I think it’s a good recommendation. Under Twenty Intense Anti Acne! aktywny krem redukujący niedoskonałości i zaczerwienienia trądzikowe, 50 ml Under Twenty Intense Anti Acne, active blemish and redness reducing cream, 50 ml Krem ma piękny cytrusowy zapach i dość rzadką konsystencję. Bardzo szybko się wchłania, ale nie do matu - pozostawia na skórze lekkie uczucie lepkości. Duży plus za brak alkoholu na początku składu - skóry tłustej i trądzikowej nie powinno się przesuszać alkoholem. Ten krem lekko ją nawilża. Produkt będzie na pewno bardzo wydajny, bo wystarczy niewielka ilość na pokrycie całej twarzy. Jeśli zaś chodzi o działanie, to jest ono bardzo delikatne i może być za słabe dla osób z poważniejszymi problemami. W moim przypadku efekt redukcji niedoskonałości i zaczerwienień był praktycznie niezauważalny, a mam obecnie sporo zmian. Co więcej, krem zapchał moje pory w okolicy nosa, ust i brody. Odstawiłam go i moja cera wraca powoli do normy. Można spróbować jako bazę pod makijaż lub jako uzupełnienie pielęgnacji skóry z łagodnym trądzikiem, ale ja mam mieszane uczucia. Oddałam go koleżance, może u niej lepiej się sprawdzi. The cream has a beautiful lemon scent and quite liquid texture. It gets absorbed very fast but it doesn’t give a matte finish, it leaves the face a bit sticky. It doesn’t contain alcohol at the beginning of the INCI, which is very good. Even oily skin shouldn’t be dried too much. The cream has even delicate moisturizing properties. It’ll be efficient, I’m sure, because a little drop is enough for the whole face. But when it comes to properties, it’s not that good. It just didn’t reduce any blemishes or redness. What’s even worse, it seems that the cream clogged my pores and intensified my acne. I stopped using it and my skin started to get better. I think the product is worth trying if you have only mild acne. I gave it to my friend, maybe it’ll work better for her. Eveline Cosmetics Self Tan, arganowa mgiełka samoopalająca do twarzy i ciała 3w1, ciemna karnacja, 150 ml Eveline Cosmetics Self Tan, argan self-tanning mist for face and body 3in1, dark complexion, 150 ml Nie używam samoopalaczy, nie podoba mi się opalona skóra i jestem fanką bladości. Dlatego produkt ten musiałam komuś oddać i padło na moją siostrę, która postanowiła opalić sobie troszkę nogi. Opinia jest więc oparta na dokładnym wywiadzie z R. po kilku użyciach :) I don’t use self-tanners. I don’t like being tanned, I’m a fan of pale skin. That’s why I had to ask someone to test the product and tell me their opinion. My sister said she would like to check it and use it for her legs. So here’s her opinion :) Mgiełka ma przyjemny zapach, jest też wygodna i łatwa w użyciu. Olejkowa formuła zapewnia skórze nawilżenie i miękkość. Co ważne, nie brudzi ubrań. Niestety sporym minusem okazał się kolor, który na oliwkowej karnacji był zbyt żółty i wyglądał po prostu niezdrowo. Ze względu na lejącą konsystencję trudno go równomiernie nałożyć, należy zatem uważać przy aplikacji. Ponadto uzyskana opalenizna ściera się nierówno i schodzi plamami. Myślę, że produkt będzie odpowiedni dla osób wprawionych w używaniu samoopalaczy. Warto też sprawdzić kolor na niewielkiej powierzchni skóry, żeby uniknąć nieciekawego efektu. Skończyło się tym, że mgiełka powędrowała dalej, do naszej koleżanki. Może u niej lepiej się spisze :) The mist has a nice scent and is comfortable and easy to use. Its oily formula makes the skin soft and moisturized. And, what’s very important, it doesn’t transfer to our clothes. Unfortunately, the colour turned out to be ugly – on my sister’s olive skin it looked too yellow and not healthy. Because of the liquid consistency it’s hard to apply it evenly, so better be careful. And the tan fades unevenly, too. I think it might work for those who are more experienced in using a self-tanner. And it’s better to check the colour on a small part of your skin to avoid the ugly looking effect. Well, my sister didn’t want to use it anymore, so we gave it to our friend :) Jak Wam się podoba kwietniowa paczka Programu Nowości Rossmanna? :) Szczerze mówiąc, nie wiem, który z dotychczasowych dwóch zestawów bardziej mi przypadł do gustu. Są zupełnie inne, trudno mi je porównywać. Bez wątpienia jednak w obydwu znalazły się ciekawe produkty, które w większości z przyjemnością testowałam. O kilku planuję opowiedzieć szerzej w pełnych recenzjach, mianowicie o piance do mycia twarzy Under Twenty, olejku z Evree, maskarze do brwi Maybelline i może o serum do włosów :) How do you like the April’s Rossmann Testing Programme’s package? :) To be honest, I’m not sure which one I like better. They’re totally different. However, they both contained interesting products that I tested with pleasure. I’m planning to post full reviews of some of them :) Co Was zainteresowało? Który z produktów bylibyście skłonni wypróbować? A co wydaje się Wam nieciekawe? What do you find interesting? Which ones would you like to check? And what seems uninteresting?
Na celowniku Rival de Loop-szczoteczka do oczyszczania twarzy-czy warto? Dzisiejszy post będzie o szczoteczce do twarzy. Na rynku dostępnych jest kilka modeli szczoteczek do oczyszczania twarzy. Długo zwlekałam z zakupem swojej pierwszej, gdyż ceny niektórych modeli przyprawiają o zawrót głowy i powodują palpitacje serca, więc sami rozumiecie. Ale są też takie modele, na które zwykły szary człowiek może sobie spokojnie cenowo pozwolić. Ale czy działają jak te drogie? Na pewno nie, tego jestem pewna. Czy zatem warto je wypróbować, spytacie? Ja zdecydowałam się właśnie na tańszy model szczoteczki do oczyszczania twarzy i w tym artykule chciałabym rozwiać wszystkie Wasze wątpliwości co do zakupu tańszych zamienników. Jak już wspomniałam szczoteczka do twarzy za ok 800 zł jest poza zasięgiem mojego funduszu domowego( a tyle niestety kosztują marki premium), więc kierując się rządzą posiadania takiego urządzenia postanowiłam na tańszy model, mianowicie Rival de Loop. Urządzenie można zakupić praktycznie w każdym sklepie sieci Rossmann i kosztuje od 39,99 do 42,99 czyli w porównaniu do marki premium całe nic. Ale nie tylko cena zaważyła na zakupie szczoteczki. Kluczem było opakowanie, a raczej plastikowe etui, w które mamy owy produkt zapakowany. Etui jest dużym plusem, bo szczoteczka nie wala się później po szafce bez celu i nie brudzi się od kurzu czy innych brudów. Szczoteczka zapakowana jest w nieduży karton, który mieści w sobie trzyczęściowe plastikowe etui. Oprócz szczoteczki mamy również wymienne końcówki, które gdy się już zużyją można dokupić oddzielnie za niedużą kwotę. Wymienne końcówki w zestawie są 4, po dwa rodzaje z każdej. Dwie miękkie końcówki, wykonane z przezroczystego plastiku przeznaczone są do skóry wrażliwej, natomiast te z białym plastikowym włosiem do skóry normalnej. Na kartonie widnieje napis, że szczoteczka przeznaczona jest do twarzy i ciała 360 stopni do oczyszczania i peelingu. Ale co ciekawe zestaw zawiera tylko końcówki do oczyszczania twarzy. Innych też nie można dokupić, więc chyba przy opisie fantazja kogoś poniosła za daleko. Zdecydowanie zatem jest to TYLKO szczoteczka do twarzy. Bynajmniej ja jej tylko do tego używam. W zestawie mamy również baterie, dwa standardowe paluszki AA. Jak widzicie przy kwocie ok 40 zł w zestawie jest całkiem dużo elementów, więc producent się pod tym kątem postarał. Całość ogólne wygląda całkiem fajnie, zachęcająco i solidnie. Jeśli chodzi o wymianę baterii w urządzeniu, nie jest to żadną filozofią i każdy sobie z tym poradzi. Wystarczy delikatnie podważyć paznokciem wieczko i włożyć odpowiednio bateria. Nakładkę nakładamy z powrotem, lekko dociskamy i gotowe. Bałam się trochę, ze podczas używania szczoteczki wilgoć może dostać się do kieszonki na baterie, ale nic takiego się nie dzieje. Po włożeniu baterii urządzenie jest gotowe i można zacząć go używać. Ale zanim to nastąpiło, to umyłam ciepłą wodą z odrobiną żelu do mycia twarzy końcówkę, której miałam zamiar użyć. W końcu to twarz, a nie wiadomo, kto wcześniej tej końcówki dotykał... Szczoteczka do twarzy ma jeden program prędkości i włączamy go za pomocą przesuwanego przycisku ON, który jest na grzbiecie urządzenia. Wyłączamy tak samo tylko w stronę napisu OFF. Nie można się pomylić:):):). Zanim przystąpimy do oczyszczania, buzię należy zwilżyć ciepłą wodą. Kosmetyk do mycia twarzy nakładam kolistymi ruchami w niewielkiej ilości na zwilżoną skórę twarzy. Nie dużo i nie obficie, bo podczas oczyszczania wytwarza się piana. Ja używam żelu do mycia twarzy Ziaja z serii liście Manuka i on najbardziej odpowiada mi w połączeniu ze szczoteczką. Żel ten nie pieni się aż tak bardzo jak inne, a wierzcie mi, że ta duża ilość piany przeszkadza w obsłudze urządzenia. Pierwszy raz jak używałam szczoteczki, to nagminnie spadała mi końcówka, co było bardzo wkurzające, dlatego trzeba ją dobrze docisnąć zanim rozpoczniemy zabieg. Niestety ma ona tendencję do spadania podczas obrotu i nie wiem już czy to moja wina czy urządzenia. Jednak spada nie zawsze.... Szczoteczka jak wspomniałam ma jeden program, który wprawia końcówkę szczoteczki w ruch. Kręci się ona dookoła wydając przy tym bzyczący dźwięk. Końcówka szczoteczki nie obraca się jakoś niesamowicie szybko i przy mocniejszym przyciśnięciu do skóry zatrzymuje się. Nie ma też regulacji nacisku jak w produkcie za prawie 1000 zł, ale jakoś mnie to nie dziwi, a Was? Cały zabieg czyszczenia twarzy polega na przesuwaniu szczoteczki, której końcówka pokryta jest żelem (w niedużej ilości przypominam) po twarzy, uważając przy tym na okolicę oczu. Bardzo ważne jest to i podkreśla to również producent, by nie trzymać głowicy szczoteczki za długo w jednym miejscu. Może to powodować podrażnienia naskórka. Powiem Wam, że mimo marnej prędkości, niskich obrotów i wydawać by się mogło używania kiepskiego urządzenia, szczoteczka daje wycisk skórze i na prawdę dokładnie ją oczyszcza. Mam skórę problematyczną, z rozszerzonymi porami, zaskórnikami i ogólnie tym całym szajsem, który towarzyszy skórze mieszanej i trądzikowej i jestem pod wielkim wrażeniem skuteczności produktu. Bardzo dobrze poradził sobie z zanieczyszczeniami i było widać na białych włoskach końcówki, że moja buzia przed zabiegiem nie była za czysta. A i zapomniałam dodać, że przed użyciem jej należy pozbyć się makijażu, ale to chyba logiczne. Moja buzia po zabiegu była zaczerwieniona, ale skóra nie piekła. Po zastosowaniu szczoteczki jeszcze raz umyłam buzię żelem, by na pewno domyć wszystkie niespodzianki, których z mojej skóry urządzenie się pozbyło. Teraz tylko ulubiony krem i spać. Ja używam jej wieczorem, bo nie lubię chodzić z czerwoną buzią. Uważam też, że mimo braku pieczenia, skóra po takim zabiegu jednak potrzebuje odpoczynku i regeneracji. Noc jest dlatego odpowiednią porą według mnie na taki zabieg. Szczoteczkę kupiłam dobrze ponad rok temu i używałam jej już wielokrotnie. Z racji tego, że czasami wyskakują mi na twarzy paskudne niespodzianki, musiałam robić przerwy w używaniu urządzenia. Nie wolno, go używać na zaognione zmiany trądzikowe, krosty, stany zapalne, czy skórę z urazami czy mikrourazami. Nie wyciskamy też tego ca mamy na twarzy i nie robimy później zabiegu bo rezultat będzie opłakany w skutkach. Pamiętajcie, że przy ranach i urazach naskórka, używając szczoteczki, roznosimy zarazki i bakterie po całej twarzy. Szczoteczki można zatem używać przy cerze normalnej, tłustej i mieszanej z drobnymi zaskórnikami otwartymi, zamkniętymi, zapchanymi porami, czy by usunąć resztki makijażu i odświeżyć naskórek i przygotować do dalszych zabiegów. A działa doskonale, wierzcie mi. Nawet gdy dokonałam dokładnego (tak mi się wydawało ) demakijażu i zastosowałam później szczoteczkę, to i tak końcówka była lekko pomarańczowa od podkładu. Same zatem widzicie, że standardowe mycie twarzy nie wystarcza i trzeba się wspomagać takimi urządzeniami . Po skończonym zabiegu nakładkę z urządzenia ściągamy i myjemy pod bieżącą wodą z dodatkiem żelu do mycia twarzy. Koniecznie trzeba ją osuszyć i można też zdezynfekować spirytusem, bądź środkiem do dezynfekcji narządzi czy skóry ( można kupić taki w aptece). Szczoteczkę osuszam papierowym ręcznikiem, a końcówkę na takim ręczniku pozostawiam do wyschnięcia poza futerałem szczoteczki. Należy pamiętać, by nie myć całego urządzenia pod bieżącą wodą, bo nie jest do tego przeznaczone. Nie wolno go też używać pod prysznicem bo nie jest wodoodporne. Moje wrażenia z testowania szczoteczki są bardzo pozytywne. Jak na produkt o wartości ok 40 zł, to sprawdza się bardzo dobrze. Ma dwa rodzaje końcówek, wiec mamy wybór, którą w danej chwili użyjemy. Oczyszcza twarz ze wszystkich zanieczyszczeń, odblokowuje pory, odświeża, jest bardzo poręczna i wygodna w użyciu. Jest mała i świetnie leży w dłoni. Ma wygodne opakowanie, które jest łatwe do przenoszenia i przechowywania. Urządzenie działa na najzwyklejsze paluszki. Jest też łatwo dostępne, a wymienne końcówki można dostać bez problemu w każdym Rossmannie. Sprawdza się i zadowala użytkownika. Jest godne polecenia. Czy zatem warto wydać 800 zł na podobny produkt innej firmy, skoro urządzenie za 40 zł jest dobre? Przyznam szczerze, że nie wiem, bo tego drogiego nie testowałam. Jeśli będę miała dane przetestować, to na pewno wyrażę wtedy swoją opinię. Tym czasem cieszę się moją szczoteczką do oczyszczania twarzy Rival de Loop i zachęcam Was do jej wypróbowania, bo na prawdę warto....... Kto testował? Koniecznie zostawcie info, jak wrażenia:)
Hej! :) Dzisiejszy post poświęcony będzie myjkowi do twarzy, czyli oczyszczającej piance z ginkgo i ekstraktem z ogórka do skóry suchej i wrażliwej Rival de Loop :) Kupiłam ją po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji na wizażu. Jeśli chcecie zerknąć, klikajcie : tu :) Pamiętam, że gdy byłam młoda i piękna (jeszcze) używałam zawzięcie pianki z Clean& Clear i bardzo ją lubiłam. Teraz jednak dochodzę do wniosku, że piankowej formie kosmetyków nie ufam, tym bardziej jeśli mają zmyć makijaż twarzy. I niestety nie podzielam zachwytu nad tą pianką. :( Ale do rzeczy! Opakowanie jest bardzo wygodne i funkcjonalne, pompka działa bez zarzutu. Za 150 ml płacimy 10 zł. I to w zasadzie są dwa plusy tego produktu, które rzeczywiście lubię :D Teraz kolej na to, czego w niej nie znoszę: Mam wrażenie, że pianka nie daje sobie rady ze zmyciem makijażu, dlatego najczęściej używam dodatkowo szczoteczki do twarzy. Wówczas faktycznie skóra jest dobrze oczyszczona. Producent zapewnia, że wystarczy ilość pianki zbliżona wielkością do orzecha włoskiego. Zdecydowanie NIE. Gdy mam makijaż na twarzy muszę sięgnąć po piankę min. 3 razy, ponieważ momentalnie traci swą puszystość i staje się wodnista, a twarz nadal nie jest umyta. Tym sposobem zużywam jej ogromne ilości. Wielki minus: potwornie niewydajna Nie podoba mi się także jej zapach oraz to, że bardzo szczypie gdy dostanie się do oka. Wiem, że na pewno do niej nie wrócę. Planuję kupić teraz olejek myjący z BU, o którym słyszałam całą maasę dobrego :) Używałyście kiedyś tej pianki lub innej myjki w tej formie? Jak wrażenia? :) Buziaki!